Skandal w Lizbonie. Rasistowski incydent z udziałem Viniciusa przerwał mecz Ligi Mistrzów

Skandal w Lizbonie. Rasistowski incydent z udziałem Viniciusa przerwał mecz Ligi Mistrzów

18 lutego, 2026 0 przez Redakcja

Mecz pomiędzy Benfica a Real Madryt zakończył się zwycięstwem gości 1:0, ale sportowy wynik zszedł na dalszy plan. W Lizbonie doszło do poważnego incydentu rasistowskiego, który na kilka minut zatrzymał grę w Lidze Mistrzów.

Jedyną bramkę spotkania zdobył Vinicius Junior, który po trafieniu celebrował gola przed trybunami Estadio da Luz. Chwilę później sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Przerwana gra i interwencja sędziego

Do Brazylijczyka podszedł zawodnik Benfiki, Gianluca Prestianni. Według relacji piłkarzy Realu Argentyńczyk zakrył usta koszulką i skierował do Viniciusa obraźliwe słowa. Skrzydłowy „Królewskich” natychmiast zgłosił sprawę arbitrowi.

Francuski sędzia Francois Letexier zdecydował się przerwać mecz na kilka minut, uruchamiając protokół antyrasistowski UEFA. Zawodnicy obu drużyn zeszli w kierunku ławek rezerwowych, a atmosfera na stadionie stała się napięta.

Mocne słowa po meczu

Po końcowym gwizdku piłkarze Realu nie kryli oburzenia.

– Kiedy zasłaniasz usta koszulką, żeby coś powiedzieć, to oczywiste, że chodzi o coś naprawdę paskudnego. Powiedział słowo, którego nigdy nie powinno się używać – mówił Federico Valverde.

Równie stanowczo wypowiedział się Trent Alexander-Arnold:
– To, co wydarzyło się dziś wieczorem, to hańba dla futbolu. Nie ma na to miejsca ani w piłce, ani w społeczeństwie.

Sam Vinicius miał przekazać kolegom, że został nazwany „małpą”. O sprawie wspomniał również Aurelien Tchouameni, który relacjonował, że rywal później próbował się tłumaczyć i zaprzeczać swoim słowom.

Cień na zwycięstwie Realu

Sportowo Real wykonał ważny krok w kierunku awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jednak zamiast analiz taktycznych i pochwał dla autora zwycięskiego gola, świat futbolu mówi dziś przede wszystkim o rasizmie.

To kolejny przypadek w karierze Viniciusa, który musi mierzyć się z obraźliwymi zachowaniami – zarówno ze strony kibiców, jak i rywali. Reakcja sędziego i szybkie zatrzymanie gry pokazują, że protokoły UEFA nie są już martwym zapisem, ale pytanie pozostaje otwarte: czy to wystarczy, by realnie wyeliminować rasizm z futbolu?