Lech z wygraną w arktycznych warunkach. Frederiksen: to było coś niespotykanego
20 lutego, 2026Lech Poznań wykonał pierwszy krok w stronę 1/8 finału Ligi Konferencji, pokonując na wyjeździe KuPS Kuopio 2:0. Bramki Antoniego Kozubala i Taofeeka Ismaheela dały „Kolejorzowi” solidną zaliczkę przed rewanżem, ale po meczu najwięcej mówiło się nie o wyniku, a o warunkach atmosferycznych.
W fińskim Tampere temperatura sięgała -17 stopni Celsjusza. Spotkanie rozgrywano w prawdziwie zimowej scenerii, a mróz był jednym z głównych bohaterów wieczoru.
„Dotykałem lodu”
Trener Lecha, Niels Frederiksen, nie ukrywał, że tak ekstremalne warunki to rzadkość nawet w europejskich pucharach.
– Było ekstremalnie zimno, ale nie sądzę, by którykolwiek z zawodników nabawił się kontuzji. Kiedy po meczu przybijałem piątki z piłkarzami w szatni, miałem wrażenie, jakbym dotykał lodu – to było coś niespotykanego – przyznał Duńczyk.
Mimo trudnych warunków lechici zagrali dojrzale i kontrolowali przebieg spotkania. Rywale oddali tylko jeden strzał – i to niecelny.
Zmarznięty bramkarz i zepsuty grzejnik
Najmniej pracy miał bramkarz poznaniaków, Bartosz Mrozek. Paradoksalnie właśnie on najbardziej odczuł zimno.
– Szkoda mi było Bartka, bo nie miał wiele do roboty. Gdy wrócił do szatni, od razu podszedł do kaloryfera, żeby się ogrzać. Mieliśmy też grzejnik przy ławce rezerwowych, ale niestety przestał działać. Ten dzień przyniósł nam sporo przygód – relacjonował Frederiksen.
Dwumecz wciąż otwarty
Choć wygrana 2:0 daje komfort przed rewanżem, szkoleniowiec tonuje nastroje.
– Nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Jesteśmy w dobrej pozycji, ale musimy dokończyć pracę u siebie – podkreślił.
Rewanżowe spotkanie odbędzie się 26 lutego o godzinie 21:00. Jeśli Lech utrzyma przewagę, zamelduje się w 1/8 finału Ligi Konferencji – już w zdecydowanie mniej arktycznych warunkach.

