DR Konga pokonała Nigerię w rzutach karnych i zagra w barażach międzykontynentalnych o mundial 2026

DR Konga pokonała Nigerię w rzutach karnych i zagra w barażach międzykontynentalnych o mundial 2026

17 listopada, 2025 0 przez Redakcja

Reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga sprawiła ogromną niespodziankę, pokonując w finale afrykańskiego turnieju barażowego Nigerię po serii rzutów karnych 4:3. Po 90 minutach i dogrywce utrzymywał się remis 1:1, a o zwycięstwie zadecydowała nerwowa końcówka z jedenastu metrów. Dzięki temu piłkarze DR Konga zagrają w marcowych barażach międzykontynentalnych, w których stawką będzie awans na mistrzostwa świata 2026.

Sensacja w Rabacie

Turniej rozegrano w marokańskim Rabacie, a udział wzięły w nim cztery najlepsze drużyny z drugich miejsc w afrykańskich grupach eliminacyjnych – Nigeria, DR Konga, Gabon i Kamerun. W półfinałach Kongo i Nigeria wygrały swoje spotkania, co doprowadziło do finałowego starcia między tymi ekipami.

Spotkanie było bardzo wyrównane. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W serii rzutów karnych więcej zimnej krwi zachowali Kongijczycy, zwyciężając 4:3 i sięgając po historyczną przepustkę do międzykontynentalnych baraży o awans na mundial.

Wielcy przegrani i nowa nadzieja Afryki

Dla Nigerii, jednej z najbardziej utytułowanych reprezentacji na kontynencie, to kolejny bolesny cios – drużyna, która dziewięciokrotnie grała na mistrzostwach świata, tym razem musi obejść się smakiem. Z kolei Demokratyczna Republika Konga może po latach wrócić do globalnej rywalizacji – po raz ostatni wystąpiła na mundialu w 1974 roku jako Zair.

Afrykańscy uczestnicy mundialu 2026

Bezpośredni awans na mistrzostwa świata wywalczyły już:
Wybrzeże Kości Słoniowej, Senegal, Maroko, Tunezja, Egipt, Algieria, Ghana, Republika Zielonego Przylądka i Republika Południowej Afryki.
Ostatnią szansą dla DR Konga będzie baraż międzykontynentalny w marcu 2026 roku, w którym o dwa miejsca na mundialu zmierzą się reprezentacje z różnych kontynentów.

Dla Kongijczyków to największy sukces od dekad i szansa, by znów zapisać się w historii światowego futbolu.