Nieudany debiut Marka Papszuna. Legia nadal bez przełamania, Korona wygrała w Warszawie
2 lutego, 2026Zmiana na ławce trenerskiej nie przyniosła natychmiastowego efektu. Legia Warszawa przegrała na własnym stadionie z Korona Kielce 1:2 w meczu otwierającym ligowy rok 2026. Dla stołecznej drużyny był to już dziesiąty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa, a debiut Marek Papszun w nowej roli wypadł zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Spotkanie od początku zapowiadało się jako trudny test. Korona prezentowała się bardzo solidnie w okresie przygotowawczym, a do Kielc wrócił będący w znakomitej dyspozycji Mariusz Stępiński. To właśnie on już w 23. minucie dał gościom prowadzenie, delikatnie muskając piłkę głową po dośrodkowaniu Tamara Svetlina. Futbolówka minęła Kacpra Tobiasza, a Stępiński zdobył swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie od blisko dekady.
Legia miała znakomitą okazję na szybkie wyrównanie. Po faulu Xaviera Dziekońskiego na Arkadiuszu Recy sędzia wskazał na jedenasty metr. Mileta Rajović nie wykorzystał jednak rzutu karnego, a chwilę później zmarnował również dobitkę. Wojskowi zeszli więc do szatni przegrywając 0:1, mimo że mogli odwrócić losy spotkania jeszcze przed przerwą.
Po zmianie stron Korona była bliska zamknięcia meczu. Po błędzie Tobiasza doskonałą sytuację miał Antonin, lecz zamiast podać do lepiej ustawionego Stępińskiego, zdecydował się na indywidualne rozwiązanie i zmarnował szansę. To pozwoliło Legii jeszcze wierzyć w odwrócenie losów spotkania.
Wyrównanie przyszło po rzucie karnym wykorzystanym przez Bartosza Kapustkę. Jedenastka została podyktowana po faulu debiutującego Simona Gustafsona na Juergenie Elitimie. Gol dał gospodarzom impuls, ale nie wystarczył, by przejąć kontrolę nad meczem.
Końcówka należała do Korony. Najpierw kielczanie dwukrotnie obili obramowanie bramki po strzałach Konrada Matuszewskiego i dobitce, a w 90. minucie dopięli swego. Po raz drugi na listę strzelców wpisał się Stępiński, który – po wcześniejszym nieuznanym trafieniu – efektownie przypieczętował zwycięstwo gości.
Korona Kielce dzięki wygranej awansowała na siódme miejsce w tabeli i potwierdziła dobrą dyspozycję z okresu przygotowawczego. Legia Warszawa natomiast pogrąża się w kryzysie – seria bez ligowej wygranej urosła do dziesięciu spotkań, a zespół po inauguracyjnej kolejce 2026 roku pozostaje w strefie spadkowej.

