Mistrzostwa Świata w Trondheim zakończone katastrofą finansową – podwykonawcy bez wypłat, organizatorzy mówią o gigantycznych stratach
30 maja, 2025Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym, które odbyły się w norweskim Trondheim między 26 lutego a 9 marca, zamiast oczekiwanego sukcesu zakończyły się organizacyjną i finansową porażką. W czwartek spółka „Trondheim 2025 AS” ogłosiła wstrzymanie wszystkich płatności dla podwykonawców i dostawców. Powodem są rosnące straty, które mogą sięgnąć nawet kilku milionów euro.
Jak poinformował dyrektor mistrzostw Åge Skinstad, sytuacja finansowa wydarzenia okazała się znacznie gorsza niż zakładano: „Straty są ogromne i wciąż rosną, dlatego zdecydowaliśmy się zawiesić wszystkie wypłaty do czasu zakończenia dokładnych analiz.” Organizatorzy liczyli na co najmniej dwa miliony euro zysku, biorąc przykład z MŚ w Oslo 2011, które zakończyły się ośmiomilionową nadwyżką. Tymczasem media piszą już wprost o widmie spektakularnego bankructwa.
Głównym czynnikiem porażki miała być niekorzystna pogoda. Opady deszczu odstraszyły kibiców, przez co sprzedano znacznie mniej biletów niż zakładano. Przewidywano napływ 300 tysięcy widzów, ale pojawiło się mniej niż 200 tysięcy. Gastronomia i logistyka przygotowane były na znacznie większe tłumy, co spowodowało potężne straty wśród dostawców i wyrzucanie ogromnych ilości jedzenia.
W dramatycznej sytuacji znalazły się lokalne firmy i rolnicy. Kristian Toldnes Holm, jeden z dostawców drewna, mówi, że jego faktury pozostają bez odpowiedzi, a kontakt z organizatorami całkowicie się urwał. „Wygląda na to, że ta spółka już nie istnieje” – skomentował w rozmowie z dziennikiem VG. Media donoszą, że podobny los spotkał setki innych lokalnych przedsiębiorców.
Kryzys finansowy to nie jedyny cień na norweskich mistrzostwach. Wcześniej Trondheim było już na ustach świata sportowego z powodu kontrowersji wokół nieprzepisowych kombinezonów skoczków narciarskich, co wywołało międzynarodowy skandal.
Tove Moe Dyrhaug, prezes norweskiej federacji narciarskiej i główny udziałowiec w „Trondheim 2025 AS”, nie kryła rozczarowania: „Ta przykra sytuacja stawia norweski sport w bardzo złym świetle na arenie międzynarodowej. Konsekwencje będą długofalowe i bolesne dla wszystkich zaangażowanych.”
Kiedy i czy w ogóle poszkodowani otrzymają swoje należności – pozostaje niepewne. Tymczasem mistrzostwa, które miały być świętem narciarstwa, stały się synonimem złych decyzji, przerośniętych ambicji i organizacyjnego chaosu.

