Sensacja w Pucharze Króla. Real Madryt odpada, fatalny debiut Alvaro Arbeloi
15 stycznia, 2026Sensacja w Puchar Króla stała się faktem, a jednocześnie była niezwykle bolesnym początkiem nowej ery w Madrycie. Real Madryt odpadł z rozgrywek już na etapie 1/8 finału, przegrywając z drugoligowym Albacete 2:3. O losach spotkania przesądziła bramka zdobyta w doliczonym czasie gry, która pogrążyła „Królewskich”.
Debiut Arbeloi i szybkie rozczarowanie
Spotkanie z Albacete miało symbolicznie otworzyć nowy rozdział w historii Realu. Był to bowiem pierwszy mecz, w którym zespół poprowadził Alvaro Arbeloa, mianowany szkoleniowcem zaledwie dwa dni po rozstaniu z Xabi Alonso. Zamiast nowego impulsu, kibice zobaczyli jednak chaos, nerwowość i brak kontroli nad wydarzeniami na boisku.
Już w pierwszej połowie drugoligowiec odważnie atakował i sprawiał Realowi sporo problemów. W 42. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Jose Lazo piłkę do siatki głową skierował Javi Villar, dając Albacete prowadzenie. Reakcja madrytczyków przyszła jeszcze przed przerwą – po stałym fragmencie gry wykonywanym przez Ardę Gülera gola wyrównującego zdobył Franco Mastantuono, dobijając uderzenie Deana Huijsena.
Druga połowa pełna błędów
Po zmianie stron Real próbował przejąć inicjatywę, lecz jego ataki były chaotyczne i pozbawione konkretów. Brakowało skuteczności, a kolejne dośrodkowania i stałe fragmenty gry nie przynosiły efektu. W 81. minucie Albacete ponownie zadało cios. Po dośrodkowaniu Agusa Mediny defensywa „Los Blancos” kompletnie się pogubiła, co wykorzystał Jefte Betancor. Jego strzał, po rykoszecie i koźle, zmylił Andrija Łunina i wpadł do bramki.
Real zdołał jeszcze odpowiedzieć. W doliczonym czasie gry kolejne dośrodkowanie Gülera przyniosło gola Gonzalo Garcii i wyrównanie na 2:2. Wydawało się, że goście doprowadzą przynajmniej do dogrywki. Radość trwała jednak bardzo krótko.
Cios w doliczonym czasie
Kilka chwil po wznowieniu gry Albacete po raz trzeci w tym meczu znalazło sposób na defensywę Realu. Po zamieszaniu w polu karnym znów najprzytomniej zachował się Betancor, zdobywając zwycięską bramkę i pieczętując jedną z największych sensacji obecnej edycji Pucharu Króla.
Kolejny cios dla „Królewskich”
Odpadnięcie z krajowego pucharu to kolejny poważny cios dla Realu Madryt w tym sezonie. Kilka dni wcześniej zespół przegrał finał Superpucharu Hiszpanii z FC Barcelona, a teraz stracił kolejną szansę na trofeum. Dla Arbeloi debiut w roli pierwszego trenera okazał się wyjątkowo brutalny, a przed „Królewskimi” trudne tygodnie i pytania o to, czy zmiana szkoleniowca faktycznie była początkiem nowego, lepszego etapu.

