Fatalny koniec zgrupowania reprezentacji Polski. Piłkarze unikali dziennikarzy po porażce z Finlandią
11 czerwca, 2025Reprezentacja Polski w kiepskim stylu zakończyła czerwcowe zgrupowanie. Po porażce 1:2 z Finlandią sytuacja biało-czerwonych w eliminacjach mistrzostw świata mocno się skomplikowała. Po końcowym gwizdku głos zabrał jedynie selekcjoner Michał Probierz, który mimo trudnych pytań stanął przed mediami i odniósł się do słabego występu drużyny.
Inaczej zachowali się zawodnicy. Żaden z piłkarzy nie pojawił się w mix-zonie, w której tradycyjnie czekają na nich dziennikarze, by zebrać komentarze dla kibiców. Dzięki architekturze stadionu w Helsinkach media mogły jedynie przez szybę obserwować zawodników zmierzających w milczeniu do autobusu.
Rzecznik prasowy reprezentacji Emil Kopański tłumaczył brak obecności piłkarzy pośpiechem i koniecznością szybkiego udania się na lotnisko. Choć mecz zakończył się z opóźnieniem, wielu komentatorów zwraca uwagę, że kilku minut na krótką wypowiedź dla kibiców z pewnością można było znaleźć.
Brak kontaktu z mediami po fatalnym meczu spotkał się z szeroką krytyką. Piłkarze nie tylko zawiedli na boisku, ale i zapomnieli o obowiązkach wobec kibiców, którzy mimo niepowodzeń wciąż śledzą losy drużyny narodowej.

